Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta

Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta

W naszych poprzednich wpisach namawiałyśmy Was do bycia eko i podrzucałyśmy inspiracje i porady jak możemy zmieniać świat zaczynając od siebie. Wielokrotnie jednak przypominałyśmy, że cała odpowiedzialność nie może spoczywać na konsumentach, a zmiany muszą mieć charakter globalny i włączyć producentów w proces dbania o środowisko. Szczególnie w sytuacji, w której koszty tej produkcji są przerzucane na konsumentów i gminy – możemy to zaobserwować m.in. w podwyżkach za wywóz śmieci.  Z tym stanowiskiem zgadza się Unia Europejska, która w 2018 przyjęła dyrektywę, w której zaznaczyła, że to producenci  towarów i wprowadzający opakowania powinni odpowiadać za zagospodarowanie odpadów pokonsumpcyjnych (również finansowo) zwaną dyrektywą ROP (Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta). Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta to nic innego jak współdzielenie kosztów selekcji, recyklingu i utylizacji odpadów po produkcji towarów.

W ramach tego aktu prawnego określono narzędzia, które miały pomóc w egzekucji założeń i nadać kierunek działań do podjęcia przez producentów. Ponieważ dyrektywa jest dokumentem wiążącym państwa członkowskie, po przyjęciu aktu prawnego, powinien rozpocząć się proces implementacyjny do prawa krajowego. Niestety termin wdrożenia w Polsce minął w lipcu 2020 i do tej pory o tym ważnym projekcie było cicho. Sytuacja zmieniła się niedawno, kiedy Ministerstwo Klimatu i Środowiska wpisało projekt Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta do wykazu prac Rady Ministrów. Prace nad projektem adresującym Rozszerzoną Odpowiedzialność Producenta mają rozpocząć się w III/IV kwartale tego roku, a wejście przepisów w życie planowane jest na 1 stycznia 2023 – także przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Główne założenia projektu

W projekcie możemy znaleźć propozycję opłaty produktowej na poziomie 0,50 zł za każdy kilogram wprowadzanych na rynek opakowań oraz wprowadzenie obowiązku płacenia wynagrodzenia na rzecz organizacji odpowiedzialności producentów (przekształcenie organizacji odzysku opakowań). Ale to nie koniec pozytywnych zmian, prowadzenie obowiązku osiągnięcia poziomu selektywnego zbierania butelek PET do 3 litrów i zapewnienia w tych opakowaniach udziału materiałów pochodzących z recyklingu odpadów z tworzyw sztucznych, rozdzielenie strumienia opakowań produktów oraz odpadów opakowaniowych na opakowania przeznaczone dla gospodarstw domowych oraz pozostałe opakowania. Czuwać nad ROP ma Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy.

Pełne wdrożenie systemu ROP wymaga de facto napisania systemu od nowa – zdefiniowania ról, zwiększenia nadzoru nad procesem (tzw. regulatora), zaproponowanie np. systemu kaucjowego,  określenia opakowań łatwych do recyklingu etc.

Co dalej?

Jest to na pewno szansa, aby to właśnie producenci przejęli odpowiedzialność za odpady.  Celem zmian jest utrzymanie obiegu zamkniętego surowców oraz odpowiedniego poziomu recyklingu. Pytanie jak zostaną rozdystrybuowane środki z pozyskanych z opłat oraz czy rzeczywiście wszystko zadziała w praktyce tak, jak przyświeca idea, czy odpowiedzialny organ będzie umiał ocenić, które opakowanie jest bardziej ekologiczne? Nie wiemy. Dodatkowy koszt producenta może zostać przerzucony na konsumenta i odzwierciedlony w cenie produktu – jednak dzięki temu rozwiązaniu zbliżamy się choć trochę do urealnienia kosztów wytworzonych dóbr i uwzględnienia tzw. kosztu środowiskowego (pieniężnej wartości niekorzyści spowodowanych w środowisku), który obecnie jest całkowicie pomijany. Należy pamiętać, że część pomysłów jak np. system kaucyjny, z powodzeniem funkcjonuje już w wielu krajach (m.in. Szwecja). Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta znajduje też swoje odzwierciedlenie w ‘prawie do naprawy”, o którym również pisałyśmy – w branży AGD wdrażane są minimalne wymogi co do projektowania z zakresu naprawialności urządzeń czy też ograniczenia zużycia energii i wody. Nie wszystkie więc z proponowanych rozwiązań są nowe i rewolucyjne, a co finalnie i w jakim kształcie znajdzie się w przepisach – w dalszym ciągu nie wiadomo.