Jaki wpływ na środowisko ma produkcja ubrań?

Jaki wpływ na środowisko ma produkcja ubrań?

Branża odzieżowa pozostaje wciąż jednym z największych trucicieli planety, zaraz obok branży paliwowej, a jej negatywny wpływ na środowisko zamiast maleć, z każdym rokiem rośnie. Podobnie jak wartość tego sektora. Szacuje się, że rynek odzieżowy w Polsce jest wart ok. 36 mld zł i według prognoz do 2022 roku kwota ta ma wzrosnąć do 43,2 mld zł*. Z tego na pewno cieszą się modowi giganci i firmy odzieżowe. Ma to też pozytywny wpływ na PKB. Ciesząc się z tych efektów, a także z nowych rzeczy, które kupujemy sobie w ramach przyjemności, zapominamy, że  proces produkcji ubrań odpowiedzialny jest też za inne miliardy – miliardy ton gazów cieplarnianych, a to nie jedyna szkoda, jaką wyrządza planecie. Przyjrzyjmy się, więc w jakich obszarach produkcja ubrań dotyka nas i planety i czy przypadkiem nie warto w ramach dbania o siebie, zainwestować w przeżycia, a nie w rzeczy.

Wysypiska ubrań

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu marki odzieżowe wypuszczały dwie kolekcje: wiosenno-letnią oraz jesienno-zimową. Dziś nowe kolekcje, linie czy serie wypuszczane są praktycznie cały czas. To wszystko powoduje, że koszulka kupiona w zeszłym roku, dziś będzie już niemodna, a my będziemy zachęcani do jej wymiany. Gdzie trafi „stara kolekcja”, która nie zdążyła się wyprzedać? Co zrobisz ze starą koszulką? Czy wiesz, że co 1 sekundę na wysypiska śmieci trafia ciężarówka pełna ubrań?** Większość z nich nigdy nie była założona, a do odzysku trafia mniej niż 1% zużytej odzieży. Należy zdać sobie sprawę, że materiały takie jak poliester czy akryl nie rozłożą się szybciej niż przez setki lat, a to i tak optymistyczne założenie. Z kolei lepsze w rozkładzie włókna naturalne, to produkcja kolejnych ton gazów cieplarnianych. Należy też pamiętać, że na takie wysypiska przeznaczamy również dużą powierzchnię, a ich sąsiedztwo nie należy do przyjemnych.

Zużycie wody i wylesianie

Oprócz ogromnej emisji gazów cieplarnianych, produkcja ubrań zużywa też niewyobrażalną ilość wody. Zasobu, który dla części ludzkości jest w deficycie. Tylko do produkcji jednej pary jeansów zużywa się kilkanaście tysięcy litrów wody, czyli tyle, ile dwie osoby potrzebują do picia przez około 10 lat. Tak duża produkcja doprowadza do pustynnienia wielu obszarów, niszcząc wszystko co żywe.  Branża odzieżowa uderza też w tereny zalesione. Aż 30% ubrań ze sztucznego jedwabiu i wiskozy pochodzi z zagrożonych i starych lasów, a 70 milionów drzew rocznie ścinanych jest na potrzeby produkcyjne firm modowych***.

Zanieczyszczenie wód i oceanów syntetykami

Zanieczyszczenie ziemi plastikiem jest już na ustach wszystkich. Wykorzystanie sztucznych, syntetycznych materiałów nie jest niekorzystne dla planety, tylko dlatego że są pochodnymi ropy naftowej, a więc ich czas rozkładu jest bardzo długi. Przy każdym praniu mikrowłókna i mikroplastiki w ilości milionów ton trafiają wraz ze ściekami do rzek i oceanów. Doprowadza to do śmierci zwierząt morskich. Dodatkowo pośrednio mikroplastiki trafiają na nasze stoły w jedzeniu, doprowadzając nie tylko do wyniszczeń środowiska, ale i naszego zdrowia. Co więcej, do wód i ziemi trafiają również chemikalia, barwniki i inne substancje używane do farbowania ubrań.  Ścieki w większości państw rozwijających się trafiają bezpośrednio do rzek, trując toksynami nie tylko mieszkające w nich zwierzęta i rośliny, ale również ludzi. Sama tylko produkcja bawełny pochłania aż 25% wszystkich pestycydów używanych na plantacjach roślinnych!

Wpływ na zdrowie

Rzadko mówi się o tym, że to, co nosimy, wpływa też na nasze zdrowie. Chemia, która znajduje się barwnikach do materiałów, nie pozostaje obojętna. Zawiera ona toksyny, substancje rakotwórcze, które negatywnie wpływają na naszą gospodarkę hormonalną. Według badań aż 63% testowanych ubrań najpopularniejszych marek zawiera niebezpieczne substancje***.   Warto mieć świadomość, że aby koszulka miała odpowiedni kolor i fakturę musi wchłonąć aż około 100 ml chemikaliów!

Jak się przed tym ustrzec? Można szukać ubrań uszytych z materiałów z certyfikatem Oeko-Tex. Czym on jest? „Oeko-Tex standard 100 to certyfikat świadczący o jakości produktów tekstylnych i włókienniczych, które mają bezpośrednią styczność ze skórą człowieka. Organizacja Oeko-Tex przydziela certyfikat produktom, na których zostały przeprowadzane badania mające na celu zweryfikować obecność 100 najbardziej niebezpiecznych substancji zagrażających konsumentom.”

Zachęcamy do zapoznania się z tym informacjami o znaczku Oeko-Tex

Warunki pracy w branży odzieżowej

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć w kontekście produkcji ubrań, choć nie jest bezpośrednio związana ze środowiskiem: warunki pracy osób zatrudnionych w branży odzieżowej.  Dbanie o planetę, to także dbanie o jakość życia, nie tylko swojego, ale i innych. Tymczasem zdecydowania większość podmiotów produkuje w Azji, m.in. w Chinach. Firmy wykorzystują ciężką sytuację i biedę, płacąc pracownikom aż 5 razy mniej niż potrzeba, aby zapewnić bezpieczeństwo życiowe, zmuszając do pracy nawet po 100 godzin tygodniowo*. Co więcej, bardzo często w takich fabrykach pracują nieletni i małe dzieci. Według raportu Human Rights Watch wielcy giganci modowi brali udział w łamaniu praw pracowniczych w Kambodży. W jak niebezpiecznych i uwłaczających godności człowieka warunkach odbywa się cały proceder, uświadomiła szerszej opinii publicznej tragedia w Bangledeszu, gdzie po zawaleniu fabryki zginęło ponad 1 000 osób.

Wiesz już, że za kolejną nową kolekcją stoi cierpienie i wyzysk ludzi z krajów rozwijających się, więc starasz się kupować lokalnie, ubrania szyte w Polsce.  Płacisz więcej, ale czujesz się lepiej wspierając etyczną modę. Czy na pewno? Niestety, warto sprawdzić, z jaką szwalnią współpracuje wybrana przez nas marka. Z artykułu Grażyny Latos „Rozmawiałam z polskimi szwaczkami. Bangladesz wcale nie jest daleko” wyłania się bardzo przykry obraz mobbingu, wyzysku i ludzkiego cierpienia, tu u nas, lokalnie. Wciąż głównie płacimy za marketing.

Co więc robić?

Będziemy nudne, ale znów wracamy do podstaw, czyli zasady 5R: odmawiaj, ograniczaj się, użyj ponownie.  Oszczędzisz nie tylko środowisko, ale i swoje pieniądze. Zastanów się czy potrzebujesz nowej kurtki, tylko dlatego, że sieciówka wypuściła 34 kolekcję,  wymień zepsuty zamek w płaszczu, zszyj dziurę w spodniach zamiast kupować nowe. Rozejrzyj się za perełkami w lumpeksie lub sprawdź grupy dot. sprzedaży ubrań używanych. Postaw na jakość, tkaniny przyjazne środowisku (jak tencel, len, bambus, konopie) i polub naturalne kolory. Nie przyjmuj bezkrytycznie opisów o odpowiedzialnym sposobie produkcji, sprawdź czy firma, której ufasz, na pewno działa w zgodzie z duchem etyki i ekologii. Pamiętaj, że nie warto kupować ubrań tylko dlatego, że są tanie czy modne. To Ty nadajesz ubraniu blasku, nie odwrotnie.

* Według Raportu PMR „Handel detaliczny odzieżą i obuwiem w Polsce 2017. Analiza rynku i prognozy rozwoju na lata 2017-2022

** Badania przeprowadzone przez Ellen MacArthur Foundation

*** Dane Pomaganie przez Ubranie

**** Artykul Wysokie Obcasy autor: Aleksandra Mijakoska-Siemion